Bia³owie¿a Turystyka
 

Oferta dla firm - Szkolenia , Konferecje, IntegracjaKwatery w Bia³owie¿y i Puszczy Bia³owieskiejWycieczki
(Bia³owie¿a, Biebrza i inne)
Legendy Bia³owieskiePrzewodnik Skarby Bia³owie¿yO NasMy w prasieKilka s³ów o regioniePolecane stronyKontakt
Bia³owie¿a i Puszcza Bia³owieska

Bia³owieskie wspomnienia wi±¿± siê, najczê¶ciej z ¿ubrem, ¿ubrówk± i ogniskiem. W nieodleg³ej przesz³o¶ci, a czêsto i obecnie, wielu turystów odwiedzaj±cych królow± polskich puszcz niewiele czasu spêdza³o w lesie. Sk³ada³o siê na to kilka przyczyn w tym najwa¿niejsze to programy wycieczek i skromna liczba dobrze oznakowanych szlaków turystycznych i ¶cie¿ek przyrodniczych.

Obecnie dostêpno¶æ turystyczna Puszczy Bia³owieskiej jest znacznie lepsza. Ostatnimi laty coraz wiêcej turystów indywidualnych odwiedza Bia³owie¿ê. Mog± oni korzystaæ ze sporej bazy kwater agroturystycznych, kilku pensjonatów i hoteli.

Bia³owie¿a nêci swymi urokami przez ca³y rok, jesieñ jest jednak t± por± roku, w której las przedstawia siê szczególnie piêknie. W trakcie jesiennych wêdrówek jeste¶my tak¿e mniej nara¿eni na ataki komarów i gzów, które w deszczowe lata potrafi± uczyniæ las prawdziwym zielonym piek³em.

W po³owie wrze¶nia rozpoczynaj± rykowisko jelenie wype³niaj±c bia³owieskie knieje gard³owym porykiwaniem i ostrym zapachem pi¿ma. Sygna³em do rozpoczêcia rykowiska s± pierwsze ch³odne noce. W pocz±tkowym okresie byki najintensywniej odzywaj± siê o ¶wicie. W pe³ni rykowiska mo¿na je us³yszeæ przez ca³± dobê. Wtedy te¿ naj³atwiej podziwiaæ walki samców ¶cieraj±cych siê o haremy ³añ. Jelenie zajête amorami staj± siê mniej ostro¿ne i pozwalaj± nawet mniej wytrawnym obserwatorom podziwiaæ to piêkne misterium natury. Jesieñ to tak¿e czas grzybobrania, które dozwolone jest tu poza Bia³owieskim Parkiem Narodowym i rezerwatami przyrody.
Najczê¶ciej odwiedzane miejsca w Puszczy to Rezerwat Pokazowy ¯ubrów i Tarpanów. Mo¿na tu obejrzeæ na du¿ych wybiegach najefektowniejsze gatunki puszczañskich zwierz±t; ¿ubry, koniki typu tarpana, jelenie, sarny, dziki a nawet wilki. Wiêkszo¶æ turystów trafia tak¿e do muzeum przyrodniczo- le¶nego w Parku Pa³acowym. Nieliczni decyduj± siê odwiedziæ Rezerwat ¦cis³y. Najczê¶ciej odwiedzane szlaki turystyczne to ¯ebra ¯ubra, którymi dochodzi siê do Rezerwatu Pokazowego ¯ubrów, zwiedzaj±c po drodze skansen. Sporym powodzeniem cieszy siê tak¿e szlak do Miejsca Mocy, które w czasach przedchrze¶cijañskich by³o najprawdopodobniej miejscem kultu dla zamieszkuj±cych Puszczê plemion. ¯elaznym punktem wycieczek jest tak¿e Szlak Dêbów Królewskich, gdzie na niewielkiej przestrzeni ro¶nie kilkadziesi±t kilkusetletnich drzew. Ka¿dy z dêbów opatrzony jest tabliczka z informacjami na temat którego¶ z polskich lub litewskich w³adców, którzy jako¶ wpisali siê w bia³owieskie dzieje. Dla grup zorganizowanych przygotowano przeja¿d¿ki kolejk± w±skotorowa kursuj±ca z Hajnówki do osady Topi³o ( 14 km). Podczas godzinnej przeja¿d¿ki podziwiamy krajobrazy puszczy zatrzymuj±c siê na kilku przystankach.

Bia³owie¿a. Trochê historii.

Pierwsz± wzmiankê o Bia³owie¿y znajdujemy w dziele D³ugosza z po³owy XV wieku,a wiêc ju¿ wtedy Puszcza nosi³a tê nazwê. Pochodzenie nazwy nie jest dok³adnie znane. Najprawdopodobniej istnia³ w Puszczy Bia³owieskiej zameczek ozdobiony bia³± wie¿± i z t±d powsta³a nazwa Bia³owie¿a. Puszcza Bia³owieska stanowi³a tak zwan± Królewszczyznê czyli w³asno¶æ panuj±cych, którzy otaczali j± specjaln± opiek±, jako teren ³owów na grubego zwierza. W 1409 roku do Puszczy Bia³owieskiej zaje¿d¿a Jagie³³o z bratem Witoldem na polowanie aby zaopatrzyæ wojska przed wielk± wojn±.

W przeci±gu wieków bia³owieskie lasy przechodzi³y zmienne koleje losów pod zarz±dem Korony, Rosji i Prus zachowuj±c jednak status specjalny. Polowa³o i wypoczywa³o w Puszczy Bia³owieskiej wiele koronowanych g³ów, prezydentów, premierów, genera³ów co w znacznym stopniu przyczyni³o sie do zachowania bia³owieskich lasów w obecnym kszta³cie. W sierpniu 1915 roku Puszczê Bia³owiesk± zajêli Niemcy i prowadzili w niej rabunkow± gospodarkê do grudnia 1918 roku. Dopiero w lutym 1919 roku wojska polskie objê³y j± w posiadanie.

W okresie miêdzywojennym bia³owieskie lasy ucierpia³y na skutek nadmiernej eksploatacji prowadzonej przez brytyjsk± firmê Centuria. W 1921 roku powo³ano jednak do ¿ycia Bia³owieski Park Narodowy. W okresie powojennym na terenie Puszczy utworzono szereg rezerwatów a ostatnio rozszerzono granice Bia³owieskiego Parku Narodowego. Jednocze¶nie bia³owieskie lasy by³y intensywnie eksploatowane. Na skutek tak prowadzonej gospodarki le¶nemi zasobami Puszcza Bia³owieska utraci³a wiêkszo¶æ najstarszych i najcenniejszych okazów drzew. Zbudowanie sztucznego zalewu na Narwi w Siemianówce istotnie zak³óci³o stosunki wodne w Puszczy Bia³owieskiej. Skalê zmian bêdzie mo¿na jednak oceniæ za kilka dziesiêcioleci.

Puszcza Bia³owieska nie jest najwiêkszym kompleksem le¶nym Polski. O jej wyj±tkowo¶ci ¶wiadcz± inne walory. Lasy bia³owieskie zachowa³y wielk± ró¿norodno¶æ i bogactwo ekosystemów. Jest to tak¿e jedyny du¿y kompleks le¶ny Polski o przewadze drzewostanów li¶ciastych.
W Puszczy Bia³owieskiej ¿yje du¿e (najwiêksze w Polsce ) stado ¿ubrów. Jest to tak¿e matecznik dla wielu zagro¿onych wyginiêciem gatunków zwierz±t i ro¶lin. Gniazduj± tu takie rarytasy ornitologiczne jak puchacz, sóweczka, w³ochatka, orze³ek w³ochaty, dziêcio³ trójpalczasty, ¶wistunka zielonawa i wiele innych. W Puszczy Bia³owieskiej wci±¿ mo¿na spotkaæ rysie , wilki, popielice koszatki.
Jest to tak¿e dom niezliczonych gatunków bezkrêgowców, grzybów i oczywi¶cie ro¶lin. ¦wierki, dêby, jesiony, lipy osi±gaj± w bia³owieskich lasach imponuj±ce rozmiary, przewy¿szaj±c swoj± wysoko¶ci± 15 piêtrowe budynki, a niektóre okazy do¿ywaj± wieku kilkuset lat. Lasy bia³owieskie to jednak nie tylko drzewa, które choæ najwiêksze i najbardziej widoczne, stanowi± zaledwie nieca³e 3% z tysi±ca wystêpuj±cych tu gatunków ro¶lin naczyniowych.
Bia³owieski Park Narodowy jest prawdziwym skarbem przyrodniczym nie tylko w skali Polski ale i ca³ej Europy. Chroniony od 80 lat obejmuje obecnie ponad 10000 hektarów z czego 45 % podlega ochronie ¶cis³ej. Bia³owieski Park Narodowy jako jeden z trzech w Europie i siedmiu na ¶wiecie zosta³ uznany za obiekt Dziedzictwa ¦wiatowego. Jest to jedyny na naszym kontynencie fragment lasu ni¿owego zachowany w niemal naturalnym stanie. Tysi±c lat temu takie w³a¶nie lasy pokrywa³y wiêkszo¶æ naszego kraju. Bia³owieski Park Narodowy odznacza sie niezwyk³ym bogactwem gatunków wystêpuj±cych tu ro¶lin, zwierz±t i grzybów , wielk± ró¿norodno¶ci± ¶rodowisk i nagromadzeniem imponujacych rozmiarami i wiekiem okazów drzew. Jest to miejsce pozwalaj±ce zrozumieæ jak bardzo przekszta³cili¶my nasze ¶rodowiso na przestrzeni ostatnich kilkuset lat. Zwiedzanie Bia³owieskiego Parku Narodowego jest mo¿liwe tylko z uprawnionym do tego przewodnikiem.

Wie¶ Bia³owie¿a.

Bia³owie¿a jest miejscowo¶ci± w Polsce wyj±tkow±. Le¶nicy uwa¿aj± tê wie¶ za le¶n± stolicê Polski. Znajduje siê tu zreszt± oddzia³ Instytutu Badawczego Le¶nictwa, którego pracownicy prowadz± liczne projekty na terenie Puszczy. Ma tu tak¿e swoje placówki Polska Akademia Nauk, Uniwersytet Warszawski i oczywi¶cie Bia³owieski Park Narodowy.Pomimo, ¿e Bia³owie¿a jest wsi± "zagêszczenie" naukowców na jednostkê powierzchni jest tu najwiêksze w Polsce. W Bia³owie¿y ¿yj± obok siebie wyznawcy a¿ czterech religii: prawos³awnej, katolickiej, ¶wiadkowie Jechowy i bapty¶ci. Do ciekawszych obiektów w samej Bia³owie¿y nale¿±:
Park Pa³acowy O powierzchni 47 hektarów. Jest to park w stylu angielskim z g³ówn± osi± widokow± skierowan± na Bia³owieski Park Narodowy.Wystêpuje tu 90 gatunków drzew i krzewów. W Parku, który wchodzi w sk³ad Bia³owieskiego Parku Narodowego, nad stawami znajduje sie obelisk z 1752 roku upamiêtniaj±cy polowanie Augusta III Sasa. Jest tu tak¿e szereg budynków z czerwonej ceg³y pochodz±cych z XIX wieku w tym Dom Marsza³kowski - obecnie Dyrekcja Bia³owieskiego Parku Narodowego, brama bêd±ca pozosta³o¶ci± dawnego carskiego pa³acu. Nad stawami na wzgórzu znajduje sie dawny dworek my¶liwski obecnie jest O¶rodek Edukacji Przyrodniczej Bia³owieskiego Parku Narodowego.
Skansen z kilkunastoma budynkami z terenu Podlasia.
Cerkiew ¦wiêtego Miko³aja Cudotwórcy o dwóch kopu³ach z unikatowym ikonostasem z chinskiej porcelany, który jest jedynym tego typu zabytkiem w Polsce.
Cmentarna kaplica ¶w Cyryla i Metodego z 1873 roku z XVIII wieczn± ikon± Opieki Naj¶wiêtszej Marii Panny.

Bia³owie¿a. Bia³owieskie miejsca mocy.

Kilkana¶cie lat temu w Bia³owie¿y by³em ¶wiadkiem do¶æ osobliwej sceny. W Parku Pa³acowym na górce, przy dawnym hotelu Iwa, ro¶nie od stuleci grupa kilkunastu dêbów. Le¶ne olbrzymy tworz± rodzaj krêgu. Wewn±trz tego w³a¶nie le¶nego krêgu siedzia³y trzy m³ode, urodziwe dziewczyny. Nie by³o by w tym nic szczególnie frapuj±cego, pomijaj±c ma siê rozumieæ urodê panien gdyby nie to, ¿e siedzia³y one jak skamienia³e. Mija³y kolejne minuty a one nic tylko siedz± zapatrzone dok³adnie nie wiadomo, w co. Umówiony na spotkanie z pewn± wielce nie punktualn± osob± zasiad³em na ³aweczce przed hotelem. Im d³u¿ej siedzia³em tym bardziej skupi³em uwagê na wzmiankowanych wcze¶niej pannach. Medytuj± pomy¶la³em, nie znajduj±c innego uzasadnienia obserwowanej sceny. Otwartym jednak pozostawa³o, dlaczego to w³a¶nie miejsce dziewczyny wybra³y do tej niezbyt rozpowszechnionej w Polsce czynno¶ci.

Zagadka wyja¶ni³a siê rok pó¼niej, gdy pozna³em pana Leszka Matelê miêdzynarodowy autorytet w dziedzinie geomancji i radiestezji, autora kilkudziesiêciu ksi±¿ek z tej dziedziny. Dowiedzia³em siê wówczas, ¿e górka poro¶niêta dêbami to tak zwane miejsce mocy, drugie zreszt± w Polsce po krakowskim Wawelu pod wzglêdem natê¿enia korzystnej dla cz³owieka energii. W okolicy Bia³owie¿y jak siê pó¼niej okaza³o takich miejsc jest znacznie wiêcej. W oddziale 495, kilka kilometrów na po³udniowy - zachód od Bia³owie¿y znajduje siê kamienny kr±g pochodz±ce z czasów, gdy bia³owiesk± kniej± w³adali Goci. Co ciekawe wiêkszo¶æ drzew rosn±cych w pobli¿u krêgów wyrasta z ziemi w formie kilku pêdów? Inne drzewa rozrastaj± siê tu¿ nad ziemi± w dwa, trzy a nawet wiêcej pni. O ile w Puszczy takie formy drzew s± raczej czym¶ wyj±tkowym to tu- w miejscu mocy- zjawisko to jest regu³±. Do miejsca mocy, uwa¿anego zreszt± za rodzaj le¶nego sanktuarium, w którym odprawiano przed wiekami jakie¶ bli¿ej nieznane religijne obrzêdy prowadzi czarny szlak. Dla wygody turystów przez le¶ne uroczysko poprowadzono k³adkê z kilkoma pomostami obserwacyjnymi. Górka przed hotelem, kamienne krêgi w oddziale 495, krakowski Wawel i wiele innych miejsc o szczególnym promieniowaniu to tak zwane czakramamy Ziemi. Zgodnie z wiedz± geomantyczn± w takich miejscach wystêpuje silne natê¿enie szczególnego rodzaju pola energetycznego, które ma polepszaæ nasz nastrój, sprzyjaæ medytacji a nawet leczyæ ró¿ne przypad³o¶ci cia³a i duszy.

W ostatnich latach znacznie wzros³o zainteresowanie niekonwencjonalnymi metodami leczenia, zio³ami, parapsychologi± i pokrewnymi dziedzinami, które jednych ¶miesz± innych fascynuj± a jeszcze innych sk³aniaj± do refleksji nad dobrodziejstwami wspó³czesnej cywilizacji technicznej. W Polsce nauka o szczególnym promieniowaniu Ziemi i kosmosu jest stosunkowo m³od± dziedzin± ludzkich dociekañ. W Chinach, Tybecie, Indiach i innych krajach Dalekiego Wschodu geomanci ciesz± siê du¿ym powa¿aniem. W azjatyckim krêgu kulturowym geomancjê okre¶la siê, jako feng shui, czyli wiatr i wodê. Azjaci uwa¿aj± wodê za element skupiaj±cy ¿yciodajn± energiê. Wiatr z kolei jest traktowany, w i tych kulturach, jako najwa¿niejszy czynnik o¿ywiaj±cy ca³y ¶wiat przyrody.

Wp³yw geomancji, w Chinach, na ¿ycie codzienne by³ tak przyt³aczaj±cy, ¿e ludzie byli bardziej sk³onni wyburzyæ ca³± wie¶ ni¿ zmieniæ bieg przep³ywaj±cej przez ni± rzeki. Wierzy siê tam, bowiem, ¿e cz³owiek musi dopasowaæ siê do naturalnego rytmu natury a nie odwrotnie. Jest anegdota o twórcy teorii wzglêdno¶ci nieco nawi±zuj±ca do tematu artyku³u. Nad drzwiami Alberta Einsteina wisia³a podkowa. Jeden z odwiedzaj±cych fizyka uczonych spyta³ jak tak ¶wiat³y umys³ mo¿e wierzyæ w tego typu zabobony. Na to Einstein mia³ odrzec "S³ysza³em, ¿e pomaga nawet tym, którzy w to nie wierz±"

Legenda z Bia³owie¿y o dziewczynie przemienionej w puszczyka.

Dawno temu, gdy go¶ciñcami wêdrowali rycerze w zbrojach a ludzie podobni byli herosom polowa³ w bia³owieskich kniejach na grubego zwierza pewien litewski ksi±¿ê. M³odzieniec ów odznacza³ siê ogromn± si³± fizyczn± i jeszcze wiêksz± odwag±. Do¶æ rzec, i¿ na nied¼wiedzie wyrusza³ samotrzeæ uzbrojony jedynie w drewnian± pikê zakoñczon± ¿elaznym grotem. Pewnej czerwcowej nocy my¶liwy odpoczywa³ po udanych ³owach nad rzek± £utowni±, gdy w promieniach wschodz±cego ksiê¿yca ujrza³ dziewczê przecudnej urody, za¿ywaj±ce k±pieli w nurtach puszczañskiej krynicy. M³odzi przypadli sobie do gustu i wkrótce zakwit³a miêdzy nimi wielka mi³o¶æ. Oksana nie widzia³a ¶wiata poza ukochanym a ksi±¿ê z zapa³em znosi³ do jej chaty ubite ¿ubry, nied¼wiedzie tury i jelenie, co w dawnych czasach by³o równie wielkim dowodem mi³o¶ci jak dzi¶ kosze czerwonych ró¿ w ¶rodku zimy. Rzecz ca³a toczy³aby siê najpewniej utartym torem i ca³± opowie¶æ mo¿na by zakoñczyæ sakramentalnym ¿yli d³ugo i szczê¶liwie gdyby do sprawy nie wmiesza³a siê pewna wied¼ma posiadaj±ca nie tylko znajomo¶æ zastosowania zió³ wszelakich o czarodziejskim dzia³aniu, ale i przekazywan± z pokolenie na pokolenie tajemn± wiedzê pozwalaj±c± zaklinaæ rzecz jedn± w drug± zgodnie z jej ¿yczeniem. Ksantypa, bo tak w³a¶nie mia³a wied¼ma na imiê, zamieszkiwa³a od niepamiêtnych czasów polanê nad rzek± £utowni± otoczon± krêgiem prastarych dêbów. Sêdziwa niewiasta trudni³a siê zbieraniem zió³, rzucaniem uroków, sporz±dzaniem wszelakich lekarstw i trucizn oraz innymi zajêciami w³a¶ciwymi jej profesji. Ksantypa na ogó³ chwali³a sobie pustelniczy ¿ywot, spokój le¶nego zak±tka oraz towarzystwo dzikiego zwierza licznie wówczas zamieszkuj±cego bia³owiesk± krainê. Spokój jej run±³ jednak w gruzy w chwilê po spotkaniu poluj±cego w kniei ksiêcia. Stara wied¼ma zapa³a³a do m³odzieñca uczuciem ¶wie¿ym jak majowy wietrzyk i zarazem potê¿nym niczym zimowa nawa³nica. Ksantypa ukazywa³a siê ksiêciu pod postaci± a ju¿ to d³ugonogiej ³ani czy sarny o za³zawionych oczach by wkrótce przemieniæ siê w ho¿± dziewojê z wydatnym biustem. Innym razem objawia³a siê, jako zwiewna rusa³ka, wabi±c nieczu³ego ksiêcia ¶piewem tak czystym i powabnym jak owoce malin zroszone porann± ros± Wszelkie zabiegi podstarza³ej czarownicy koñczy³y siê jednak totaln± klap± gdy¿, jak wspomniano wcze¶niej m³odzieniec ów by³ beznadziejnie zakochany w Oksanie dziewczynie m³odej i wielce urodziwej. Po wyczerpaniu ca³ego zasobu zaklêæ i czarów Ksantypa da³a za wygran± i najpewniej pozwoli³aby kochankom za¿ywaæ doczesnego szczê¶cia gdyby nie fatalne spotkanie z m³odym ksiêciem w wid³ach £utowni i Narewki. My¶liwy ujrzawszy wówczas wied¼mê w jej naturalnej postaci pomarszczon±, przygarbion±, z kurzajkami na twarzy i krukiem na ramieniu postanowi³ do³±czyæ Ksantypê do reszty zwierzyny, któr± go knieja ostatnimi czasy obdarzy³a. W zapalczywym gniewie wzi±³ szeroki zamach by ugodziæ sêdziw± niewiastê sw± drewniana dzid± prosto w serce. Ksantypa, choæ ju¿ wiekowa nie by³a jednak pozbawiona refleksu niezbêdnego do prze¿ycia w Puszczy pe³nej dzikiego zwierza. Zanim zimne ostrze dosiêg³o jej piersi zd±¿y³a wypowiedzieæ odpowiednie zaklêcie i w mgnieniu oka zamieni³a zapalczywego ksiêcia w le¶n± mysz. Zagniewanej wied¼mie nie do¶æ jednak by³o tej zemsty i by jeszcze bardziej ukontentowaæ siê swym zwyciêstwem przemieni³a piêkna Oksanê w puszczyka, który jak wiadomo by prze¿yæ musi po¿ywiaæ siê wszelkimi le¶nymi i polnymi myszami. Od tamtych czasów ka¿dy puszczyk ostrzega wszelkie myszy, norniki, pi¿maki swym pohukiwaniem by przypadkiem nie po¿reæ ukochanego ksiêcia przemienionego w le¶n± mysz. Legenda g³osi, i¿ z³y czar pry¶nie, gdy przez sto lat cz³owiek nie wytnie w Puszczy Bia³owieskiej ani jednego drzewa.

W Bia³owie¿y mo¿na tak¿e wybraæ sie do kina, posiedzieæ przy kuflu piwa w jednym z kilku barów, przejechaæ bryczk± a tak¿e zanocowaæ na kwaterze agroturystycznej, w pensjonacie lub hotelu. Miejscow± specjalno¶ci± kulinarn± s± dania z dziczyzny. Jest tu wiele kiosków z pami±tkami oferuj±cych g³ównie zwierzêta wystrugane z drewna i oczywi¶cie s³ynn± trawê ¿ubrówkê, która wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest ulubionym pokarmem ¿ubrów.

Tomasz Lippoman

Nie zwlekaj, Bia³owie¿a czeka!